Zagórzańska Msza św. – złapać oddech i się wyciszyć
– w poniedziałek podziwialiśmy uroki lasu na Zagórzańskiej Majówce pod Mogielicą, w czwartek świętowaliśmy wspólnie na V Gali Znaku Promocyjnego Zagórzańskie Dziedziny w Łostówce, a w niedzielę spotkaliśmy się na Zagórzańskiej Mszy św. w Kasinie Wielkiej. Nie trzeba dodawać, że wszystkie te wydarzenia trzeba było jakoś „ogarnąć”, więc nawet niedziela toczyła się w wirze szybkich przygotowań.
Cały ten pośpiech, na szczęście, zniknął, kiedy już w środku drewnianego kościółka popłynęła muzyka – młode serca oddawały to co im w duszy grało, a wrażenie było ogromne. To zespół Dolina Mszanki towarzyszył wiernym, którzy raz w miesiącu gromadzą się na regionalnej Eucharystii. Skąd inąd wiemy, że ten piękny śpiew i muzyka wywołały zachwyt i pragnienia, by zespołowi w szczególny sposób podziękować, ale zostawimy tą informację na później... Najważniejsze, że Opatrzność Boża czuwała nad nami i Duch Święty, któremu poświęcone było kazanie – ks. wikariusz Michał Nędza przyznał się, że Zagórzańską Mszę postawił na pierwszym miejscu, przed uroczystościami prymicyjnymi swojego ucznia w niedalekim Szczyrzycu. Niejedno zagórzańskie serce uradowało takie wyznanie; my również nie pozostaliśmy dłużni – zespół szybko zareagował intonując „Życzymy, życzymy” z błogosławieństwem na okoliczność 10 - lecia kapłańskich święceń. Zaskoczenie było ogromne – na szczęście w tym przypadku dobrze poinformowane dobre dusze nam szybko podpowiedziały... I chociaż pośpiech na drugą uroczystość był wskazany, doceniamy również obecność na placu przed kościołem - ksiądz Michał razem z innymi zdążył wysłuchać krótkiego koncertu oraz zapozować do wspólnego zdjęcia.
Zawsze jest tak, że koncert jest okazją by jeszcze się na chwilę zatrzymać, zamienić chociaż parę zdań z sąsiadem, zagadać do dawno nie widzianych znajomych czy poznać nowych uczestników, którym udało się do nas w końcu dotrzeć – tym razem z Trójmiasta. Okazja jest idealna, można skorzystać ze stoiska, które zajmują zagórzańscy markowi twórcy. Tym razem doliczyć się można było trzech Monik, każda królowa w swojej dziedzinie: sery gorczańskie to Monika Kubik razem z najmłodszą pociechą Anią, przepyszne wypieki to dziedzina Moniki Kołodziej, z którą przyjechał paradnie ubrany syn Szymon, królowej złotego miodu Monice Woźniak towarzyszył mąż Piotr i syn Bartłomiej. Zagórzańską rodzinę uzupełniały Barbara Węglarz czyli Sznurowe Perełki oraz Lucyna Pazdur, której przypadła jakże ważna funkcja opieki nad kartami do głosowania w 9. Budżecie Obywatelskim Województwa Małopolskiego. Nieustannie zachęcamy do głosowania na realizację naszych zamierzeń związanych z zagórzańską tradycją połączoną z nowoczesnym spojrzeniem na nasz region. Będziemy wdzięczni za Wasze głosy – a te oddać można tylko do 16 czerwca!
Tym bardziej, że w ramach Budżetu Obywatelskiego, jeśli się uda, planujemy zorganizować w 2027 roku wydarzenie, które za miesiąc odbędzie się także w Kasinie Wielkiej. Tę tegoroczną edycję mamy już ustaloną, tematem przewodnim będą orkiestry dęte, które zaprezentują się po czerwcowej Zagórzańskiej Mszy św. na III Zagórzańskim Festiwalu Folkloru i Tradycji. Już dzisiaj Was zapraszamy – rezerwujcie sobie czas w czerwcowe popołudnie, 28.06.2026. I nie zapomnijcie zagłosować, zostało niewiele czasu, liczy się każdy głos!
Agnieszka Józefiak - Lewandowska


















































