z ostatniej chwili
Uwaga! Przypominamy, że od dnia 28 lipca 2025 roku nie będzie możliwości płacenia gotówką w Urzędzie Gminy Mszana Dolna. UWAGA !!! Od 1 paździenika zmiana godzin pracy urzędu, PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA 7:30 - 15:30, CZWARTEK 10:00 - 18:00, PIĄTEK 7:00 - 15:00 SPRAWY ZWIĄZANE Z EWIDENCJĄ LUDNOŚCI ORAZ Z DOWODAMI OSOBISTYMI ZAŁATWIANE SĄ W GODZINACH: PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA – OD 7:30 DO 15:00 CZWARTEK – OD 10:00 DO 17:30 PIĄTEK – OD 7:00 DO 14:30
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Powiększ: A A A
A A A A A

Aktualności


Zagórzanki na weselu

30/06/2026, dodał: Magda Polańska czytano: 671 razy
I to nie byle jakim! Zaproszenie przyszło prosto z Muzeum Etnograficznego w Krakowie.

Zaznaczono w nim regionalny dress code, datę i miejsce wydarzenia. Reszta była niespodzianką… Nie pozostało więc nic innego, jak ubrać się paradnie, po zagórzańsku i wyruszyć do Krakowa, aby weselić się razem ze 115 letnim Muzeum. Gości weselnych, w progach Teatru Proxima, przywitała gospodyni wydarzenia, Monika Dudek, Dyrektor Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie. Dobre słowo zaproszenia do wspólnej zabawy usłyszeliśmy również od Moniki Gubały, Dyrektor Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Po takiej witacce, wszystkich, bez wyjątku, pochłonęło bez reszty „Wesele mogilańskie” wystawione specjalnie dla nas na teatralnej scenie. Reżyserował je Marek Hrabaczewski, a aktorami byli członkowie Zespołu Regionalnego MOGILANIE im. Janiny Kalicińskiej, przy gościnnym udziale Zespołu Pieśni i Tańca SOLNY GOŚCINIEC z Trąbek. To była prawdziwa uczta duchowa i… cielesna, wszak jak na prawdziwym weselu – był bigos, kołacze, buchty, proziaki i wiele innego dobra przygotowanego przez podkrakowskie KGW. Tak posileni udaliśmy się Na Skałkę, aby w weselnym korowodzie dotrzeć do Placu Wolnica. Poprowadził go sam O. Mariusz Tabulski OSPPE, Przeor Klasztoru Na Skałce. Był kościół, był ślub, przyszła w końcu pora na wesele. Plac Wolnica zamienił się w wielobarwną salę balową. Do gości weselnych dołączali spontanicznie mieszkańcy Krakowa oraz turyści przebywający tutaj na wypoczynku. Było niezwykle radośnie, kolorowo i…. gorąco! Podobno organizatorzy modlili się o to, aby z nieba w tym dniu nie padał deszcz, ale zapomnieli zaznaczyć, żeby nie lał się również żar… Nic to, wszak nadwątlone harcami siły można było zregenerować przy poczęstunku. W ruch bowiem ponownie poszły koszyki wypełnione regionalnymi smakołykami…  Zabawa trwała więc do późnych godzin wieczornych i jak to na weselu, im dłużej – tym lepiej ludzie się bawili.

Nie trzeba chyba podkreślać, że to dla nas był zaszczyt znaleźć się w tym honorowym gronie. Poczytujemy to sobie za ogromne wyróżnienie i cieszymy się z tego, że strój zagórzański, choć skromniejszy od sądeckich czy krakowskich, mogli zobaczyć uczestnicy całego wydarzenia.

To, że „wesele” - to nie jest przypadek. Sprytnie to wymyślili w Muzeum, że rok Andrzeja Wajdy i swój jubileusz uczczą w ten właśnie sposób. Nawiązując do ekranizacji „Wesela” w reżyserii Andrzeja Wajdy, wystawili wesele zgodne z misją Muzeum. Co więcej, na czasowej wystawie stałej w Ratuszu Kazimierskim, prezentowane są rekwizyty z „Wesela” Andrzeja Wajdy. Doskonale się więc wszystko zamyka w weselną klamrę…

Magda Polańska