Czy tradycja może iść w parze z innowacją?
Nić po nici, historia po historii, utkaliśmy z tradycji opowieść o innowacyjnym podejściu do promocji regionu, do biznesu, do rozwoju gospodarczego. Utkaliśmy materię z ludzi, miejsca i odwagi myślenia inaczej.
8 grudnia, w Stolicy Zagórzan, w zabytkowych wnętrzach Folwarku Stara Winiarnia, odbyła się finałowa konferencja cyklu Innowacyjna Małopolska - „Tkane z tradycji - innowacyjna turystyka - motor rozwoju gospodarczego i lokalnej przedsiębiorczości”. To było wydarzenie, w którym przeszłość i przyszłość podały sobie ręce, a marka lokalna stała się językiem porozumienia. Bez niepotrzebnej przesady możemy stwierdzić, że takiego wydarzenia jeszcze Mszana nie widziała! Innowacyjna debata pokazała, że lokalność to nie ograniczenie, a potężna marka, motor rozwoju gospodarki i pomysł na biznes z duszą. Nie bez powodu przeprowadzono ją właśnie w Zagórzańskich Dziedzinach. Tutaj innowacja nie przyszła z zewnątrz. Ona wyrosła z miejsca - z rzemiosła, smaków, zapachów, opowieści i ludzi, którzy mają odwagę patrzeć na dziedzictwo świeżym okiem.
Byli z nami ci, którzy inspirują, motywują i pokazują, że „niemożliwe” to często tylko pierwszy etap drogi: od sportu, przez kuchnię regionalną, turystykę, energię, przyrodę, rzemiosło, aż po lokalne pasje, które zmieniają regiony.
Każda rozmowa była jak kolejna nić w tkaninie, którą wspólnie tworzymy.
Prelegenci i rozmówcy podjęli tematy, które poruszyły regiony:
- Dominik Czaja (wioślarz) opowiedział o determinacji, konsekwencji i ciężkiej pracy jako uniwersalnych wartościach łączących sport, lokalność i budowanie marki opartej na autentyczności;
- Mikołaj Rey odniósł się do kuchni regionalnej; przedstawił ją jako nośnik tożsamości wzbogacony o innowacyjne podejście do tradycyjnych smaków w promocji miejsc;
- Grzegorz Biedroń (nieformalny Ambasador zagórzańskiej marki lokalnej, Prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej) przedstawił nowoczesny model promocji turystyki, storytelling, zahaczając w swojej opowieści o budowanie doświadczeń opartych na dziedzictwie regionów;
- Justyna Dziedzic – Czech (Energylandia), rozszerzając temat turystyki masowej i lokalności, dowiodła, że innowacyjne produkty mogą współistnieć z regionalną tożsamością;
- Marcin Kolasa (Brama w Gorce – Centrum Przyrodniczo – Edukacyjne) - w edukacji przyrodniczej i turystyce opartej na zasobach lokalnych dostrzegł impuls do rozwoju społeczności;
- Mariusz Makuch na przykładzie Dolina Karpia dowiódł skuteczności współpracy pod wspólną marką budowaną na tradycji miejsca;
- Agnieszka Sendor (Pstrąg Ojcowski) - nasz niedościgniony wzór profesjonalizmu! - oparła się o tradycyjną hodowlę w nowoczesnym wydaniu i odpowiedzialne podejście do produktu regionalnego w dążeniu do sukcesu;
- Kacper Bierowiec - z pszczołami, pasją i innowacyjnym myśleniem, nie zapominając o wielopokoleniowej tradycji, realizuje swoje pasje i przynosi chlubę regionowi;
- Krzysztof Madej (Olkuskie Wyroby Emaliowane) przedstawił rzemiosło jako design i wskazał jak tradycyjne wyroby emaliowane odnajdują się we współczesnym świecie;
- Rafał Nowak dowiódł, że regionalny ubiór i rzemiosło są żywym element kultury, a nie eksponatem muzealnym!
- Marek Pawlikowski - pozytywne (i to stwierdzenie nie jest przypadkowe, wszak w internetach znany jest jako Pozytywny Kurier!) opowieści o regionach przekuwa w siłę dobrego przekazu w budowaniu marki lokalnej.
Sposoby promocji regionu poprzez markę lokalną, opartą na dziedzictwie, tożsamości i autentyczności, przedstawił Mirosław Cichorz, Wójt Gminy Mszana Dolna, koordynator zagórzańskiej marki lokalnej, pokazując Zagórzańskie Dziedziny jako żywy przykład tego, jak tradycja może być nowoczesnym narzędziem rozwoju.
Tę opowieść naturalnie dopowiedzieli użytkownicy Znaku Promocyjnego Zagórzańskie Dziedziny, którzy swoimi produktami - smakami, rzemiosłem, rękodziełem i historiami - udowodnili, że innowacja zaczyna się tam, gdzie tradycja ma ludzką twarz. To było żywe potwierdzenie faktu, że marka lokalna działa wtedy, gdy stoi za nią konkretny człowiek!
Całą tę opowieść utkaną z tradycji i nowoczesnego myślenia z niezwykłą lekkością, uważnością i kulturą słowa spiął w całość prowadzący - redaktor Zbigniew Bartuś. To on nadał rytm rozmowom, wydobył sensy i sprawił, że każde wystąpienie stało się częścią większej historii. To dzięki niemu konferencja była nie tylko wydarzeniem, ale prawdziwym doświadczeniem.
A na finał odbyliśmy prawdziwą podróż w czasie i przestrzeni do Moped Retro w Kasinie Wielkiej, kolejką Kasina Ski&Bike Park, z widokami, które zapierają dech w piersiach i dziedzictwem, które zostaje w sercu na długo.
Frekwencja podczas wydarzenia przerosła wszelkie oczekiwania organizatorów - z radością dokładano kolejne krzesła, widząc pełną salę i głód rozmowy o lokalności. Nie sposób wymienić wszystkich gości - od małopolskich samorządowców i przedsiębiorców, przez reprezentantów świata nauki, po społeczników i przedstawicieli nowoczesnych form komunikacji. Ci, którzy nie mogli dotrzeć do Mszany Dolnej, połączyli się z nami za pomocą Internetu. Z głębokim ukłonem i sercami przepełnionymi wdzięcznością za osobisty udział w wydarzeniu dziękujemy szczególnie:
- Oldze Gałek – animatorce Zagórzańskich Dziedzin, matce polskich marek lokalnych (nic bez niej!),
- dr Barbarze Kiełbasie, która dała początek współpracy Zagórzańskich Dziedzin z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie,
- Wojciechowi Winkelowi, dobremu duchowi i cichemu pomocnikowi zagórzańskiej marki
oraz wszystkim sympatykom naszych „dziedzin”, którzy byli z nami sercem, myślą i obecnością. Dziękujemy wszystkim prelegentom, partnerom, gościom i tym, którzy wierzą, że lokalne ma znaczenie. Dziękujemy Panom Dyrektorom i całej ekipie Innowacyjnej Małopolski za zaufanie i profesjonalne współdziałanie; za to że razem z nami pokazujecie, iż tradycja nie jest muzeum. Jest żywa. I gotowa na przyszłość.
Ta konferencja udowodniła, że tradycja nie hamuje innowacji; ona ją zasila, a przyszłość regionów rodzi się tam, gdzie szacunek do dziedzictwa spotyka się z odwagą myślenia inaczej. Wszak było to spotkanie ludzi, którzy potrafią zobaczyć w dziedzictwie nie przeszłość, lecz potencjał; ludzi, którzy wiedzą, że marka lokalna to nie logo - to opowieść, relacje i autentyczność!
Jeśli i Wy wierzycie w siłę marki lokalnej, jeśli chcecie widzieć, jak tradycja staje się nowoczesnym narzędziem rozwoju, jeśli czujecie, że to opowieść także o Was – zaobserwujcie Zagórzańskie Dziedziny! Ta historia wciąż się tka! Bo to właśnie z tradycji, tej prawdziwej, przeżytej, cyfrowanej codziennością, ludźmi i miejscami, rodzą się najlepsze pomysły na przyszłość.
WidziMy się w Zagórzańskich Dziedzinach!
Magda Polańska
fot. Innowacyjna Małopolska
















































